Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą remont. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 września 2016

Pokój Basi w trakcie przeróbki ;)

       Z pewnymi problemami ale dzięki Bogu już bliżej niż dalej. Oczywiście choć 4 x malowałam ściany na kolor "dzika orchidea" okazało się, że kompletnie nie był trafiony, więc co, kupuję "górską ścieżkę". Swoją drogą nazwy tych kolorów mnie rozbrajają.  Zakochałam się w tym kolorze ponieważ w zestawieniu z meblami wygląda rewelacyjnie ( wiem, nie jestem obiektywna ). Basia stwierdziła, że kolor jest ohydny a pokój wygląda jak piwnica ale co z tego, ha ha ha ha, skoro to ja maluję ściany a Ona jeszcze nie umie. Ponarzeka, ponarzeka i się przyzwyczai, prawda?







środa, 29 czerwca 2016

Pikowane wezgłowie

      Chodziło mi po głowie i chodziło. Naoglądałam się filmików, tutoriali, blogów wnętrzarskich ...  Marzyło mi się wielkie łoże kontynentalne z grubym materacem, wygodne, wysokie, puchate, mięciuchne .... do zakochania. W pokoju stało drewniane, tradycyjne łóżko i z dwudziestoletnim materacem, który pamięta jeszcze moje karmienie piersią i soczki marchewkowe dzieci. Sprężyny witały się ze mną zaraz po przejściu przez próg. Stwierdziłam, że nadszedł właśnie ten czas na zmianę ;)


        Dwudniowy urlop wystarczył aby zamienić zakup z pieniędzy weselnych na wymarzone łoże. Godzina zakupów w Castoramie, doradca na stolarni, gąbka tapicerska, guziki ze stopką, wysoki materac, pościel Home&You, nowa kołdra puchowa i mnóstwo cierpliwości ( szczególnie przy oblekaniu guzików ) i tadaaaaaam.


        Przerobiłam trochę konstrukcję i wzmocniłam stelaż. Wprawdzie nie jest kontynentalne ale jest wysokie, z wezgłowiem o które można się oprzeć bez obaw, że zawieszę się o nie łopatkami. Może nie jest idealne ale w końcu to moje wymarzone i bez wydawania  4 tysi bo właściwie po co.
 



sobota, 5 września 2015

Odświeżanie


W trakcie robienia bałaganu ;)



      Wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Dostałam w prezencie od Chrzestnej mojego M nową półeczkę na łyżeczki. No tak, nowa półka a miejsca brak i już jest powód żeby zrobić rozpierduchę w domu. Sobota, słoneczko świeci, mój M w pracy więc .... zestaw narzędziowy, 10 litrów akrylowej, 4 litry emalii, 25 kg zaprawy murarskiej, 15 kg gipsu i dawaj. Biorąc pod uwagę, że nikt mi nie pomagał zresztą na własne życzenie efekt nawet, nawet. Jeszcze nie wszystko jest skończone ale ... niestety zapał minął. Myślę, że przed Bożym Narodzeniem wróci.













środa, 8 maja 2013

Łazienka

 W długi majowy weekend postanowiłam pomalować część boazerii w łazience na biało aby ją optycznie powiększyć. Biały wprowadził dodatkowo trochę świeżości i pobudził moją wyobraźnię. Codziennie oglądam blogi Dziewczyn, które mają ogrom pomysłów na upiększenie mieszkań, mebli i przedmiotów - kręci mnie to!!! Staram się jak mogę ale mam wrażenie, że coś mnie hamuje - oczywiście coś oprócz braku gotówki. Jeszcze nie mam tak otwartego umysłu jak niektóre z Was. Mam nadzieje, że niedługo się odkorkuję i zacznę działać równie swobodnie ja Wy.







Duży pokój

Mam ogromny problem z pogodzeniem moich pomysłów dotyczących wyglądu domu z jego "duszą".

Oglądałam zdjęcia pokazujące jak powinien wyglądać dworek wewnątrz. Mam ogólne pojęcie, ale odtworzenie takiego klimatu w domu mieszkalnym nie bardzo mi pasuje. To tak jest jak zagląda się na blogi typu www.younghouselove.com/ . Jestem w nich zakochana! Oni są IDEALNI - polecam gorąco ich bloga, nie będziecie żałować. Jest to młode małżeństwo (John i Sherry), które prowadzi dziennik z majsterkowania i upiększania swoich domów.

W dużym pokoju zaczęłam przygodę z k/g i majsterkowaniem przy obudowie grzejnika. Jak na razie pomysł się sprawdza, grzejnika nie widać a w pokoju ciepło. Mam sporo pamiątek z czasów, gdy mój M był myśliwym, poroża, puchary, gadżety myśliwskie. Oprócz tego moi Teście zostawili po sobie kilka sztuk broni białej i sporo przedmiotów zakupionych na giełdach staroci. Chciałabym połączyć sensownie, choć część tych rzeczy i móc je wyeksponować, ale ... nie wiem jak się do tego zabrać. Na razie przekładam je z miejsca na miejsce z nadzieją, że w końcu będzie ono docelowe.

Tam gdzie jest palenisko stał podobno piękny piec kaflowy, który niestety został wyburzony przez poprzedniego właściciela. Dechy tak jak w pokojach Karola i Basi są oryginalne, szerokie i grube,
drzwi solidne drewniane. Okna nie są wymienione, choć zewnętrzne powinny już dawno trafić do renowacji. Może kiedyś sama się za nie wezmę.






Przepraszam za jakość zdjęć, nie oddają kolorów ani klimatu. Jak tylko będę miała chwilkę w weekend to postaram się wkleić zdjecia lepszej jakości.

No to się doczekał nowych zdjęć :)






niedziela, 21 kwietnia 2013

Pokój córci

Chciałam żeby był dziewczęcy i nawet wyszło choć nie w każdym kącie. Dom z duszą zobowiązuje. Powoli pozbywam się mebli z paździerza i zastępuje je drewnianymi z różnych stron Polski. Staram się je dopasować z różnym skutkiem.

Było
Jest

 
Było
 
 
Jest


 

niedziela, 7 kwietnia 2013

Pokój syna

No i jest problem. Zero pomysłów na ścianę, pustka w głowie. Pokój przechodni, drzwi na dwóch ścianach i okno. Kanapa rozkładana na której Karol na długość ledwo się mieści. Rozkład mebli do kitu bo mi się zachciało szafy. Cierp ciało jak chciało... Jest to jeden z trzech pokoi gdzie są deski podłogowe prawdopodobnie w wieku domu i to jest dobra wiadomość. Są różnej szerokości, u Karola w pokoju od 26 do 46 cm, ze szparami i śladami po drewnojadach.






Dalszy ciąg ulepszeń

Nasz dom jest stary, nawet nie wiem jak bardzo. Jest on drewniany w stylu polskiego dworku. Wszystkie pomieszczenia są przechodnie co po przeprowadzce było dla nas uciążliwe ale po kilku latach już nam nie przeszkadza. Aby ułatwić wszystkim życie postanowiłam zabawić się trochę wnętrzami aby je "oswoić". Kolejnym pomieszczeniem które dopadłam był wiatrołap, choć sama nie wiem czy tak powinno się go nazywać. To najmniejsze pomieszczenie łączące dom z tarasem.

 


Drzwi pomalowane farbą olejną oczyszczał mój M, zasuwy są oryginalne.





Czwarta butelka od lewej została wykopana z piwnicy o której też kiedyś napiszę :)

Sypialnia wg wskazówek Fallli0

Tak jak pisałam wszystko zaczęło się od bloga Fallli0 i Jej fotoforum na gazecie wyborczej. To znaczy moja przygoda z narzędziami i artykułami budowlanymi. Choć mogłam jeszcze bardziej się przyłożyć, teraz trochę żałuję paru nieruszonych spraw np. podłogi. Za parę lat przekonam mojego M do wymiany i wprowadzeniu kilku poprawek. Na dzień dzisiejszy wygląda ona nawet nieźle ale do ideału jeszcze jej baaaaaaaaaaaaaaaaardzo daleko.

Szafa sosnowa lakierowana - oszlifowana i zabejcowana.



Półka pod oknem była sosnowa lakierowana - skrócona, oszlifowana, pomalowana z robionymi ręcznie wspornikami z resztek ze skrócenia.




Komoda sosnowa woskowana - oszlifowana, zabejcowana, wymienione uchwyty.

 



Kolejna półka nad grzejnikiem wykonana tak samo jak poprzednia.





Łóżko sosnowe woskowane - zabejcowane pod kolor komody i szafy.

  
 
 
 
Na ścianie dwa świeczniki zakupione na allegro  - zawieszki do nich  wykonane z desek do krojenia, ozdoba na deskach wydremelowana - lawenda własnego wyrobu :)



Ramki z kalendarza firmy Barlinek wykonany z ich deski - każda była inna - zeszlifowane, zabejcowane i postarzone. Ozdobione muszelkami z wakacji w Bułgarii :)

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...