środa, 15 kwietnia 2015
Sarenki i koziołek
Wraz z wiosną wyszły nam na spotkanie zwierzaki leśne. Uwielbiam na nie patrzeć, szczególnie gdy nie są płochliwe. Stoją i patrzą tymi wieeeelkimi, pięknymi oczami. Teraz "poluję" na bażanta, takiego który spojrzy mi w oczy i nie ucieknie. Aaaaaa i musi być blisko, jeszcze nie dorobiłam się teleobiektywu.
piątek, 10 kwietnia 2015
poniedziałek, 6 kwietnia 2015
środa, 1 kwietnia 2015
Podejście trzecie
Tak, właśnie Basia wyszła z Babcią z separacji zębów. Mam nadzieję, że to ostatni raz!!! 10.04 w końcu aparat, chyba że znów coś zakwitnie. To już trzecie podejście. Ostatnio dopiero na zdjęciu RTG było widać problem więc 13 wizyt w przeciągu dwóch miesięcy u dentysty i jesteśmy znów na separacji. Zęby Basi są w fatalnym stanie, mimo że wizyty są dwa razy w tygodniu i tak powstanie jakaś plamka, gdzieś się ukruszyło, ząb z zewnątrz zdrowy a na RTG chory, zaleczony tlenkiem cynku do ponownego rozwiercenia, leczenie kanałowe, problem ze znalezieniem kanału, itd, itd.... Nie przypominam sobie, żebym tyle czasu spędzała u dentysty. Zostały mi wprawdzie jesce ctery albo seś ale coś tam jest w tej buzi. W mojej szkole była dentystka, przemiła kobietka, która wywoływała do leczenia jak Pani do tablicy. Teraz w szkole można co najwyżej elmexować zęby i to pod warunkiem, że dzieci nie zapomną szczoteczki do szkoły. Gabinet stomatologa w szkole to już rzadkość.
A szkoda :(
Subskrybuj:
Posty (Atom)