niedziela, 14 czerwca 2015

Wyczekiwana wizyta

   Po 17 latach w końcu przyjechali!!! Cała czterosobowa rodzinka z dalekiej Australii. Oglądanie się na Skype poszło w niepamięć. Teraz w końcu możemy się "pomacać" i pooglądać.

Tęsknota za położeniem się na trawie bez obawy przed ukąszeniem przez jadowite zwierzaki. JJ patrzył ze zrozumieniem ;)


Wianuszek ze stokrotek a właściwie nie wianuszek tylko "penisek".


   Edytka z Marcinem tęsknili za smakami z dzieciństwa np. jagód, poziomek, zapiekanek z pieczarkami z pieca, rogali ... Cudownie, że przyjechali właśnie teraz gdy wszystko to jest na wyciągnięcie ręki. Na jagody nawet raz poszłyśmy do lasu ;) Max i Alex zasmakowali w Polsce więc mam nadzieję, że kiedyś do nas wrócą.

niedziela, 7 czerwca 2015

Ochładzanie







W końcu ciepło


             Przyroda płata nam niemiłe figle, w Dzień Matki musiałam napalić w piecu!!! Pamiętam jak kilka lat temu 26 maja dzieciaki bawiły się już nad naszym zalewem. Taki stan rzeczy powinien mnie cieszyć ponieważ zajmuję się sprzedażą biopaliw ale niestety nie cieszy.









sobota, 9 maja 2015

Koncert Grzesia Hyżego

     Było super, szczególnie że Grzesiu patrzył mi też czasem prosto w oczy :) Zjawiskowe. Młody, uzdolniony człowiek z kur...kami w oczach. Nie dziwię się, że średnia wieku kobiet na koncercie to 16 lat a to tylko dlatego, że ja tam byłam - chcąc nie chcąc zawyżyłam.
Basia wytrwale czekała na spotkanie z Nim, udało się też otrzymać autografy.






 



sobota, 2 maja 2015

Akcja Żabka

    Niestety wraz z przyjściem wiosny Pańcie z miasta zaczynają pozbywać się pupili, które z racji wieku, choroby czy pieron wie czego nie odpowiadają im. Ilość wyrzucanych psów jest niewiarygodna. Pańcie myślą, że gdy wyrzucą go z auta przy drodze lub w lesie to on da sobie radę. Nic bardziej mylnego!!! Jak kiedyś dopadnę taką na gorącym uczynku, to chyba nie będę w stanie się opamiętać i nie ręczę za siebie. Jak co roku znów mamy wysyp PORZUCAKÓW. Już moich dwóch sąsiadów tylko w tym roku "wzbogaciło" się o kolejne psiaki z ulicy - czytaj z miasta.

Przedstawiam Żabkę - chłopiec, skrajnie zaniedbany i ślepy, ale przede wszystkim uroczy i wesoły!





        Basia wykonała kilkanaście telefonów, wstawiłyśmy na fb kilka postów, także w grupach specjalnie dla takich psiaków z prośbą o pomoc dla niego i ciiiiiiiiiiiiiiiiiiszaaaaaaa. 2 dni na kilku portalach i żadnego telefonu od zainteresowanych udzieleniem pomocy. Znieczulica??? Okazuje się że to nie to, takich psiaków jest po prostu ogrom. Dopiero Ciocia wpadła na pomysł jak mu pomóc. Ostatecznie trafił do schroniska. Oddanie go nie było dla Basi takie proste. Po 2 dniach stałej opieki nad naszym Ślepakiem, który nie odstępował Jej na krok nie obyło się bez morza łez. Basia ma obiecane  monitorowanie losów psiaka ;).


                Wiosna dopiero się zaczęła, 100 metrów od nas wylotówka więc spodziewamy się kolejnych PORZUCAKÓW.

piątek, 1 maja 2015

Wiosna widziana przez okno w kuchni ;)

      Czyż to nie jest piękne, wstać rano, spojrzeć przez okno i zobaczyć dzikie zwierzęta. Jakość zdjęć nie powala ale chcę Wam pokazać moje widoki okienne. Stare okna z szybami które mają skazy a i tak widok mnie zachwycił.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...