wtorek, 14 października 2014

Animatorzy


       Nie wiem skąd brali energię ale dziękuję im za to, że byli z nami razem z nią. Gdyby nie Oni, pewnie nie tęsnilibyśmy tak bardzo za Tunezją. Każdego z animatorów znaliśmy po imieniu, wszędzie było ich pełno. Zachęcali nas do zabaw i dzięki temu braliśmy w nich udział. Wiem, że raczej nie sypiali, bo od 9 tej rano zaczynali od stretchingu potem ćwiczenia w wodzie, siatkówka wodna, siatkówka plażowa, ping pong, piłka ręczna, piłka nożna, zawody w basenie (codziennie inne), taniec brzucha, występy artystyczne, mini klub i disco do rana. I gdzie tu czas na sen??? Wielu z nich zostanie w naszych serduchach, szczególnie Maradonka, Magda, Karina, Dido i Lou Lou.

Dzięki nim śmialiśmy się non stop.














Występ drag queen

   Szczerze przyznam, że byłam zachwycona. Nigdy wcześniej nie widziałam tego typu występu. Nigdy nie spotkałam mężczyzn, którzy byli bardziej kobiecy niż Panie siedzące wśród publiczności. Mieliśmy okazję także widzieć tych Panów występujących na arenie jako mężczyzn w ich codziennym stroju. Szokująca różnica.




 


poniedziałek, 13 października 2014

Fakir show


      Fakir podczas swojego występu prezentuje doskonałe widowisko z wykorzystaniem ognia i ostrych przedmiotów. Widzieliśmy połykanie ognia, dotykanie ogniem, leżenie na gwoździach, na mieczach, pod gwoździami, na tłuczonym szkle, wbijanie w ciało mieczy ... a to wszystko z udziałem publiczności. Był także występ artystyczny - taniec i żąglerka ogniem. Niby super ale chyba za blisko siedziałam, nie bardzo podobały mi się rany pozostające na ciele Fakira. Krwi nie było ale jeżeli ktoś zamierza oglądać taki występ to proponuję nie skupiać uwagi na ciele Fakira.
!






niedziela, 12 października 2014

Rejs statkiem pirackim na wyspę




 












Wycieczka do Mauzoleum Habiba Burgiby


           Mauzoleum jest miejscem spoczynku pierwszego prezydenta Tunezji który zmarł w 2000 r. , jego rodziców oraz żony. Budowę mauzoleum zaczęto w już w 1963 roku. Jego architektura ma wiele podobieństw do tradycyjnego meczetu. U samego wejścia do mauzoleum zobaczymy dwa minarety.




W centralnej sali mauzoleum znajduje się sarkofag z białego kamienia.




czwartek, 9 października 2014

Łosoś marynowany w kolendrze z sosem kalafiorowym wg przepisu Karola Okrasy

 


            Łosoś marynowany w kolendrze z sosem kalafiorowym wg przepisu Karola Okrasy a w wykonaniu mojego M. http://kuchnialidla.pl/product/filet-z-lososia-z-kasza-jeczmienna-i-kremem-z-kalafiora

Składniki:

Purée z kalafiorem

1 kalafior
2 ziemniaki średniej wielkości
mielony biały pieprz
3-4 łyżki śmietanki słodkiej UHT 30%
1/2 łyżeczki imbiru posiekanego, świeżego
3-4 łyżeczki miodu
niewielka ilość soku z cytryny
1/3 kostki masła

Ryba

4 filety z łososia
2 g ziaren kolendry
skórka starta z 1/2 cytryny
2 ząbki czosnku
2-3 łyżki oliwy z oliwek
kilka gałązek świeżego rozmarynu


Wykonanie

Purée z kalafiorem

Umyty kalafior kroimy na mniejsze kawałki (wycinamy jego najtwardsze części, nie używamy ich). Wraz z pokrojonymi na mniejsze części ziemniakami wrzucamy go do gotującej się, osolonej wody. Gotujemy pod przykryciem, do miękkości.
Po ugotowaniu odlewamy cześć wody z garnka i miksujemy na gładką masę. Całość doprawiamy niewielką ilością mielonego białego pieprzu, szczyptą soli, 3-4 łyżkami słodkiej śmietany, imbirem i miodem. Po zagotowaniu dodajemy sok z cytryny.
Następnie dodajemy masła, dzięki czemu całość nabierze aksamitnego smaku. Wszystko energicznie mieszamy.

Marynata i ryba

Kolendrę ucieramy w moździerzu. Dodajemy startą skórkę z 1/2 cytryny, ok. 2-3 łyżek oliwy i posiekany drobno 1 ząbek czosnku. Całość ucieramy. Tak przygotowaną marynatą polewamy oczyszczone i pozbawione skóry filety z łososia, obtaczając je z każdej strony. Odstawiamy na 10-15 minut, w temperaturze pokojowej.

Następnie smażymy łososia na patelni grillowej. Dodajemy rozgnieciony ząbek czosnku, kilka gałązek świeżego rozmarynu oraz pokrojoną na kawałki pozostałą cytrynę. Smażymy 2-3 minuty.
 
Można podać z kaszą ( tak jest w oryginalnym przepisie ). Ryba przepyszna, gorąco polecam.

Smacznego!

środa, 8 października 2014

13 lat rozłąki


       I w końcu się doczekałam. To karygodne!!! I to własna siostra stryjeczna mi to zrobiła. Kazała na siebie czekać tyle lat. Napisała " przecież Karol mnie widział ostatnio na Komunii Kingii", w sumie ma rację ale On wtedy miał 3 latka a teraz ma 16 a Kinga 21 lat. No jakoś Mu umknęło ;) Piękna, młoda, wysoka, urocza, mądra ... i pracowita.

Wyczekana, wspaniała wizyta.
 
   Przy okazji mogłam pomacać Jej sprzęt fotograficzny a było co. NIKON D3s czyli jakieś 1,5 kg bez obiektywu a z tele około 3 kg. Robi ogromne wrażenie. Utrzymać w rękach to cudo to prawdziwa sztuka, ja nie wiem jak Ona wytrzymuje bez statywu na imprezach okolicznościowych. Sprawdzałam Jej bicepsy, twarde jak kamień.
Sama wnosiłam torbę z Jej sprzętem do domu, były w niej dwa aparaty i 6 obiektywów, masakra.


Obiecała, że znów przyjedzie a przerwa między odwiedzinami będzie krótsza niż ostatnia.
 Siostra, pamiętaj, obiecałaś!!!

czwartek, 2 października 2014

Akcja "Koza"

        Mam nadzieję, że nie będę żałowała naszej decyzji o zgłoszeniu do gminy znalezienia bezdomnego psiaka. Dziś zakończyła się nasza z nim przygoda. Przybłąkał się około dwa tygodnie temu, zaczęło się niewinnie. Zobaczyłam coś biało-czarnego w wysokiej trawie u sąsiada, który nie zamieszkuje w domu od około 15 lat. Dom to ruina podobnie jak garaż, który zapadł się pod ciężarem śniegu ale przydał się w zimne noce właśnie "Kozie". Skąd "Koza" - słoneczny wrześniowy dzień a na zielonej plamie czyli trawie ukazała się moim oczom koza. Przynajmniej tak myślałam. No przecież wypisz wymaluj, biała w czarne łaty, długie oodstające uszy, skoczna, bez ogona .... Wiem, mam wadę wzroku i to nie małą bo -3,5, stąd pomyłka.







 Życzymy Ci szczęścia i jak najszybciej nowego właściciela.

piątek, 19 września 2014

Przemyślenia

   W życiu każdego z nas przychodzi taka chwila w której zastanawiamy się, czy gdy nas zabraknie, nasze dzieci i mąż, najbliżsi dadzą sobie radę. Na przykład u mnie przyszła 03.06.2014.
Siedząc przy stole w kuchni, pijąc kawkę zatęskniłam za moim M., który na Okęciu witał Baraka O.  Dzieciaki grają w karty, deszcz za oknem, obiad wydany więc pora na relaks.
Doszłam do wniosku, że dzieciaki są już duże, dość samodzielne i sprytne choć baaardzo leniwe. Karol dotarł do tego etapu w swoim życiu, w którym zaczyna podejmować samodzielnie decyzje za które będzie ponosił konsekwencje. Doświadcza dorosłego życia, wie już że każda decyzja może odwrócić Jego życie do góry nogami. Może zasięgać rad ale i tak ostatecznie decyduje On.
Basia jest jeszcze dziecinna choć jest nastolatką. Koledzy i koleżanki, rower, taniec, badminton, zabawa, harcerstwo, LOP, straż,  wycieczki, kino, basen, nauka. Tak, właśnie tak przedstawia się Jej hierarchia. Na przytulanie i pieszczoty rodzicielskie już nie bardzo ma ochotę. Czasem tylko przysiądzie na kolana, przytuli się mocno i wysączy z ust " Kocham Cię". Spontaniczne odruchy zaczynają powoli zanikać.
Mąż, to już inna bajka. Dojrzały mężczyzna, gotujący mężczyzna :). Droga do tego etapu Jego życia nie była dla mnie prosta ale mimo wielu problemów w końcu dotarliśmy się. Teraz jesteśmy jak yin i yang :) Która kobieta nie chciałaby takiego faceta w domu. Brakuje mu tylko dwóch rzeczy, włosów i  trochę ogłady ale pewnie sytuacja wymusiłaby na nim zmianę pewnych zachowań ... ta, napewno, ha, ha, ha....
Najważniejsze w życiu, jest spojrzeć sobie prosto w oczy i móc odpowiedzieć na pytania:
Po co żyję?
Kim jestem?
Za kogo się uważam?
Czy moje czyny współgrają z sumieniem?
Czy jest ktoś, kto cierpi przeze mnie?
Czy jestem w stanie wybaczyć tym, którzy zrobili mnie krzywdę?
 
Wiem, że kiedyś przyjdzie taki dzień, w którym będę w stanie na każde z tych pytań odpowiedzieć.
Ale to jeszcze nie dziś.
 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...